Po co nam MAJÓWKA? Każdy z nas na nią czeka. Marzy, że będzie piękna, słoneczna pogoda, że w końcu się wyśpi, wyjedzie z rodziną i to najlepiej gdzieś daleko….

Może jednak warto w tych dniach pamiętać, że o ile 1 Maja jako Święto Pracy kojarzy nam się z czołowym świętem Polski Ludowej i przez cały komunizm było dniem wolnym od pracy, to świętowanie dnia, w którym uchwalono Konstytucję 3 Maja było zabronione od 1951 roku aż do 1990. W tym dniu obchodzimy również dzień Matki Bożej Królowej Polski czyli święto kościelne, ale typowo polskie. W lutym 2004 roku ustanowiono, że każdy 2 maja będzie dniem Święta Flagi, aby podobnie jak w innych krajach ( w USA obchodzi się 14 czerwca, w Meksyku 24 lutego, w Finlandii 6 czerwca, na Ukrainie zaś 23 sierpnia ) celebrować ten ważny symbol polskości.

Zatem długi weekend to tak naprawdę czas dla patrioty. Człowieka, który jest dumny z osiągnięć swoich przodków jak i ludzi żyjących obecnie. Dziś nie chodzimy na pochody pierwszomajowe, ale moglibyśmy pamiętać o tych, dzięki którym mamy wolny kraj. To robotnicy przecież byli siłą, która tworzyła „Solidarność”.

Święto Pracy, Dzień Flagi i 3 Maja ze względu na swoją bliskość są dniami wolnymi od pracy, a nie ze względu na ogólnonarodowe grillowanie. Szkoda, że w te dni karkówka i szaszłyki są ważniejsze niż pamięć o naszych symbolach narodowych. To świetny czas szczególnie, kiedy dopisze pogoda, by spędzić go aktywnie  z ludźmi, których lubimy. A przecież jedno nie wyklucza drugiego.

Zatem pamiętajmy o naszej polskości nie tylko kiedy słyszymy Mazurek Dąbrowskiego podczas meczów piłki nożnej i kiedy Polak zdobywa medal sportowy.

Ola Kosińska 6a