16 – 19 maja szóstoklasiści byli na wycieczce szkolnej w Warszawie. Wycieczkę organizowało biuro podróży Travelshop. Pisane okiem zwykłego uczestnika wycieczki. Byli z nami nauczyciele: Pani Renia, Pani Beatka, Pani Małgosia i Pani Patrycja, a z Travelshop-u była Pani Mirka.

16 maja 2017 roku. Budzik: 03:45. Moment wybudzenia: 04:20.
04:30 – jesteśmy w samochodzie. Przybycie do szkoły: 04:55. 2431 sekund oczekiwania na autokar. Pożegnanie z rodzicami. Wyjazd: 05:20. Podróż minęła dość dobrze. Robiliśmy przerwy na coś do zjedzenia i przerwy na „sikundę”, jak to mówił pan kierowca. Po przyjeździe do Warszawy zjedliśmy lody i poszliśmy do pałacu na Wersalu oraz obejrzeliśmy ogrody wilanowskie. Potem poszliśmy na taras widokowy na XXX. piętro Pałacu Kultury i Nauki. Zakwaterowaliśmy się w hotelu, zjedliśmy obiadokolację i poszliśmy do Żabki, aby zrobić małe zakupy.

17 maja 2017 roku. Budzik: 07:00. Moment wybudzenia: 06:06. 07:30 – śniadanie.
Obudziło mnie bzyczenie jakiegoś urządzenia elektrycznego. Dotychczas nie wiem, co to było. Zwiedziliśmy Zamek Królewski i Kościół Św. Anny oraz zobaczyliśmy Kolumnę Zygmunta, pomnik Adama Mickiewicza, Grób Nieznanego Żołnierza, pałac Prezydencki i wiele innych. Potem był czas wolny i kupiłem sobie lody na placu Zamkowym. Potem pojechaliśmy do Muzeum Powstania Warszawskiego. Nasza pani przewodniczka mówiła w bardzo interesujący sposób. Potem poszliśmy do Łazienek Królewskich, gdzie mięliśmy czas wolny. Następnie pojechaliśmy do hotelu, aby zjeść obiadokolację. Bardzo się spieszyliśmy, żeby zdążyć na przedstawienie teatralne będące komedią pt. „Medium” w teatrze Kwadrat. Niestety, spóźniliśmy się trochę, ale było warto się spieszyć. Było bardzo śmiesznie!

18 maja 2017 roku. Budzik: brak. Moment wybudzenia: 06:07 i 07:14. 07:30 – śniadanie.
Obudziło mnie to samo bzyczenie, co poprzedniego dnia, potem zasnąłem, a obudziła nas dopiero Pani Patrycja. Na początku, czyli po śniadaniu pojechaliśmy na warsztaty robotyczne. Budowaliśmy robota z klocków LEGO Mindstorms Ev3, a następnie toczyliśmy nim walkę na specjalnej arenie. Następnie zwiedziliśmy Muzeum Historii Żydów Polskich. Potem (nareszcie) pojechaliśmy do Centrum Nauki Kopernik. Bardzo mi się tam podobało. Następnie pojechaliśmy na Stadion Narodowy. To był bardzo udany dzień.

17 maja 2017 roku Budzik: 06:00. Moment wybudzenia: 06:28 i 22:51. 08:00 – śniadanie.
Pospałem sobie troszkę dłużej. I dobrze, bo lepiej się wyspałem. Byliśmy w Telewizji TVP i w gmachu Sejmu. Bardzo mi się podobało. Potem zjedliśmy obiad, który nie smakował wszystkim, ale cóż… . Podróż minęła bez większych wydarzeń, pod jej koniec zasnąłem.

Moim zdaniem wycieczka była udana.

Czarek Galiński 6c

W teatrze

W środę, 17 maja,  byliśmy w teatrze  Kwadrat w Warszawie na spektaklu pt:  Medium. Sztuka zaczęła się o godzinie 19. Niestety, my spóźniliśmy się trochę i przez pierwszą część przedstawienia siedzieliśmy na podłodze. W roli głównej grał znany aktor Paweł Małaszyński.Spektakl opowiada o małżeństwie Witolda i Jadwigi. Pewnego dnia do ich domu przychodzi Madame Arcati i podczas wywoływania duchów przywołała byłą, zmarłą już żonę Witolda, Elwirę. Duch jego byłej żony wywoła  w ich życiu spore zamieszanie, a małżeństwo zostanie wystawione na próbę. Elwira robi wszystko, aby Witold powrócił do niej… Do czego posunie się Eliwira? Czy Madame Arcati  uda się ja odesłać, czy tym spowoduje jeszcze większe zamieszanie? Spektakl, łącznie z przerwą, trwał dwie i pół godziny.

Sztuka była bardzo ciekawa i zabawna. Moim zdaniem to było najlepsze przedstawienie jakie kiedykolwiek widziałam.

Helena Kłos

W telewizji

Rano obudziliśmy się o 7:30 i zjedliśmy śniadanie Ja byłem w pokoju z pięcioma osobami, więc musiałem chwilę poczekać, aby się umyć. Następnie spakowaliśmy wszystkie nasze rzeczy się i poszliśmy do autokaru. Jechaliśmy przez chwilę i następnie wysiedliśmy przy budynku TVP. Podzieliliśmy się na dwie grupy i zaczęliśmy zwiedzanie. Było tam wiele ciekawych pomieszczeń. Byliśmy w studiu 4, gdzie są nagrywane na przykład „Domisie” lub program „Jaka to melodia”, ponieważ jest to drugie największe studio w Polsce. Największe jest w Krakowie. Studia są zbudowane z specjalnych cegłówek, w których są dziury, aby echo się nie odbijało. Dowiedzieliśmy się też, że kiedy występuje widownia w niektórych programach, jest ona specjalnie przygotowywana. Byliśmy też w pomieszczeniu operacyjnym, gdzie sterowało się głośnością, światłem i obrazem. Jest tam wiele bardzo skomplikowanych urządzeń. Mijaliśmy jeszcze po drodze kilka miejsc, gdzie są nagrywane różne programy. W takich pomieszczeniach  jest wiele kamer, obsługiwanych prze kilku ludzi. Było też tam małe muzeum telewizji polskiej.

Budynek telewizji jest podzielony na dwie części, nową i starą. Mi podobał się zewnętrzny wygląd oraz nowsza część, która została wybudowana w 2005 r. Następnie pojechaliśmy na ulicę Wiejską, ponieważ to tam znajduje się budynek Sejmu. Najpierw przeszliśmy z pomieszczenia dla gości podziemnym tunelem do budynku głównego sejmu. Jest tam wiele krzeseł, a wszystkie są bardzo wygodne. Na ścianie jest pokazana flaga Polski z godłem. Na górze są miejsca dla gości oraz dla prezydenta. Cały budynek składa się z biblioteki sejmu oraz pomieszczeniach, gdzie pracują urzędnicy. Przed wojną stała tu jeszcze szkoła, jednak została ona zburzona. Wycieczkę skończyliśmy około godziny piętnastej i ruszyliśmy w drogę do Szczecina.

Ja siedziałem, z tyłu autokaru z Marcelem Mrukiem. Jechaliśmy ok. 8 godzin. Po drodze zatrzymaliśmy się na obiad, który ufundowała szkoła. Następnie znów wyruszyliśmy. Podczas podróży nie nudziło mi się, ponieważ miałem wielu przyjaciół blisko siebie, więc często rozmawialiśmy. Do szkoły dotarliśmy o 22:40. Tam już czekała na mnie mama i pojechaliśmy do domu.

Bardzo podobała mi się ta wycieczka, szczególnie powrót do domu, w którym mogłem nareszcie odpocząć.

Jeremiasz  Lizak