Nie dość blada królewna

15 listopada 2016r. klasy czwarte, piąte i szóste wybrały się na przedstawienie do Teatru Lalek Pleciuga w Szczecinie zatytułowane „Nie dość blada królewna”.

Sztukę wyreżyserowała Roksana Jędrzejewska-Wróbel, która jest autorką wielu bajek i opowiadań dla dzieci.

Sztuka opowiada o idealnym królestwie rządzonym przez Najdoskonalszą Parę – króla Edwina i królową Tamirę, która ma niezwykłą popularność we wszystkich rankingach na najpiękniejszych, najmądrzejszych i w ogóle naj… W tym królestwie pewnego dnia na świat przychodzi królewna Miranda. Jest wesoła i mądra, ale niestety nie idealna. Rodzice są niezadowoleni, a Mister Wizaż i Perfekcyjna Ochmistrzyni robią wszystko co mogą, by poprawić idealność dziewczynki. Sytuacja staje się jeszcze trudniejsza, gdy Miranda zajmuje ostatnie miejsce w konkursie na „Stópkę Kopciuszka”, a Urządzenie do Pomiaru Doskonałości, zwane „udupem”, ocenia, że księżniczka jest za rumiana i za gruba. Dziewczynce jest bardzo przykro i smutno, ponieważ jej własna matka ma do niej o to pretensje. Ucieka z pałacu do niedoskonałego świata, gdzie żyje siedmioro krasnoludków, którzy są  nieudaczni i jeżdżą zepsutym samochodem. Ale są śmieszni i rapują. Prowadzi z nimi miłe i beztroskie życie. Królowa nie mądrzeje i przesyła córce prezenty, które mają zmienić Mirandę: lustro, w którym ma się przeglądać, magazyn o byciu idealnym i tabletki na odchudzanie. Królewna zażywa zbyt dużą dawkę tabletek i trafia do szpitala. Jednak dopiero, gdy lustro roztrzaskuje się na milion kawałków matka rozumie swój błąd. Wspólnie z królem jadą do córki i ogłaszają w telewizji, że nie są i nie będą już idealni.

„Nie dość blada królewna” to mądra sztuka, pokazująca, że nie trzeba być idealnym, żeby być kochanym. Porusza ważny temat akceptacji dla samego siebie i innych. Ma piękne zakończenie i morał. Warto na nią pójść z rodzicami.

Jakub Złotucha

Wykorzystano zdjęcia ze strony radioszczecin.pl