Tradycyjnie, jak co roku, 6 grudnia naszą szkołę odwiedził Święty Mikołaj. Choć starał się to zrobić dyskretnie, sznur maluchów wypatrzył go na szkolnym korytarzu i nie było wyjścia – musiał odwiedzić wszystkie młodsze klasy. Mikołaj był całkiem, całkiem przysadzisty, miał długą siwą brodę i mruczał niskim głosem. Padło podejrzenie, że może to pan Krzysio robi sobie żarty i stroi się w czerwony kubraczek… Bez obaw, sprawdziliśmy – zupełnie inne buty, no i ta sylwetka, czy nasz poczciwy gość z tak czcigodną posturą byłby w stanie wybiegać kolejne 40 kilometrów w Maratonie Szczecińskim…? I te wspaniałe prezenty, wsparcie armii Elfów niezbędne. Starsi uczniowie, choć zerkali z zazdrością, potrafili się jakoś sami zorganizować – z sal dobiegały odgłosy zabaw, radości i śmiechu. To był naprawdę wyjątkowy, mikołajkowy dzień w naszej szkole.
 😉