T

JOE ALEX-Cichym ścigałam go lotem...

Kiedyś w biblioteczce rodziców zainteresowałam się pierwszą książką Joe Alexa. Książka ta zainteresowała mnie na tyle, że sięgnęłam po następne napisane przez tego autora, wśród nich Cichym ścigałam go lotem.

Jest to czwarta spośród dziewięciu książek, w których głównym bohaterem jest Joe Alex. Z Wikipedii dowiedziałam się, że jej autorem jest Maciej Słomczyński, tłumacz dzieł literatury angielskiej, zwłaszcza Williama Szekspira. Posługuje się pseudonimem Joe Alex i jednocześnie tak samo nazwał głównego bohatera powieści.

Akcja powieści rozgrywa się w Londynie, w niewielkim domu, w okolicach Richmond Parku. Jego przyjaciel Ben Parker, zastępca szefa Wydziału Kryminalnego, w Scotland Yardzie zadzwonił do Joego wcześnie rano (a Joe nie lubił wstawać rano) z prośbą o pomoc. Tej nocy wydarzyła się straszna rzecz; zginął jeden z bliskich współpracowników premiera Wielkiej Brytanii, sir Gordon Bedford, posiadający dostęp do ważnych tajemnic. Z początku wszyscy sądzili, że to samobójstwo, ale coraz więcej nowych rzeczy wskazywało na morderstwo. W domu zabitego znajdowała się: jego żona Sylvia Bedford, brat Cyril Bedford, bratowa Judyta Bedford, pokojówka Agnes White i wierny sekretarz Robert Reutt.

Stopniowo wykrywane ślady wskazywały na to, że mordercą może być każdy, ale zabójca działał sam. Oczywiście na końcu Joe Alex przeprowadza interesującą rozmowę ze wszystkimi domownikami, w której okazuje się, że mordercą jest… tego niestety nie mogę powiedzieć 🙂

Polecam tę książkę miłośnikom powieści kryminalnych. Jest to klasyczna powieść kryminalna, w której autor zostawił wszystkie ważne ślady i wskazówki (i mnóstwo takich, które mają zagmatwać fabułę). Czytanie tej książki jest przyjemne, ale wymaga bardzo dużo uwagi, aby nie pominąć ważnych faktów.

Jako ciekawostkę można powiedzieć, że każda książka Joe Alexa zaczyna się od cytatu z literatury klasycznej, w tym wypadku z Ajschylosa. Okazuje się, że cytat ten przydaje się przy rozwiązywaniu zagadki.

Zachęcam do przeczytania

Małgorzata Wiśniewska

T

JOE ALEX - Cichym ścigała go lotem....

Kiedyś w biblioteczce rodziców zainteresowałam się pierwszą książką Joe Alexa. Książka ta zainteresowała mnie na tyle, że sięgnęłam po następne napisane przez tego autora, wśród nich Cichym ścigałam go lotem.

Jest to czwarta spośród dziewięciu książek, w których głównym bohaterem jest Joe Alex. Z Wikipedii dowiedziałam się, że jej autorem jest Maciej Słomczyński, tłumacz dzieł literatury angielskiej, zwłaszcza Williama Szekspira. Posługuje się pseudonimem Joe Alex i jednocześnie tak samo nazwał głównego bohatera powieści.

Akcja powieści rozgrywa się w Londynie, w niewielkim domu, w okolicach Richmond Parku. Jego przyjaciel Ben Parker, zastępca szefa Wydziału Kryminalnego, w Scotland Yardzie zadzwonił do Joego wcześnie rano (a Joe nie lubił wstawać rano) z prośbą o pomoc. Tej nocy wydarzyła się straszna rzecz; zginął jeden z bliskich współpracowników premiera Wielkiej Brytanii, sir Gordon Bedford, posiadający dostęp do ważnych tajemnic. Z początku wszyscy sądzili, że to samobójstwo, ale coraz więcej nowych rzeczy wskazywało na morderstwo. W domu zabitego znajdowała się: jego żona Sylvia Bedford, brat Cyril Bedford, bratowa Judyta Bedford, pokojówka Agnes White i wierny sekretarz Robert Reutt.

Stopniowo wykrywane ślady wskazywały na to, że mordercą może być każdy, ale zabójca działał sam. Oczywiście na końcu Joe Alex przeprowadza interesującą rozmowę ze wszystkimi domownikami, w której okazuje się, że mordercą jest… tego niestety nie mogę powiedzieć 🙂

Polecam tę książkę miłośnikom powieści kryminalnych. Jest to klasyczna powieść kryminalna, w której autor zostawił wszystkie ważne ślady i wskazówki (i mnóstwo takich, które mają zagmatwać fabułę). Czytanie tej książki jest przyjemne, ale wymaga bardzo dużo uwagi, aby nie pominąć ważnych faktów.

Jako ciekawostkę można powiedzieć, że każda książka Joe Alexa zaczyna się od cytatu z literatury klasycznej, w tym wypadku z Ajschylosa. Okazuje się, że cytat ten przydaje się przy rozwiązywaniu zagadki.

Zachęcam do przeczytania

Małgorzata Wiśniewska