Temat:   Klasa  5a  o wartościach.

Samodzielność

"Dzieci muszą samodzielnie myśleć i działać, umieć przeprowadzić swoją wolę, bronić swych przekonań i stawiać czoło problemom."
Brigitte Beil

CYTATY

1. "Człowiek musi niektóre rzeczy robić sam i nie zostawiać wszystkiego innym."
Dominika Górnik

2. "Dobry człowiek musi być samodzielny,
żeby coś mu się udało."
Aleksander Iwanowski

3. "Sama samodzielność."
Monika Dzikiewicz

4. "Człowiek odczuwa największą satysfakcję wtedy, gdy sam osiąga upragniony cel."
Krzysztof Nagay

5. "Samodzielności nie zdobywa się wraz
z pełnoletnością."
Aneta Michalska

6. "Samodzielność to pierwszy stopień do zwycięstwa."
Paula Wójcik

7. "W życiu trzeba być samodzielnym ."
Dominika Parszewska

8. "Będziesz samodzielny, to daleko zajdziesz."
Paula Wójcik

9. "Samodzielność to coś dla ciebie, będziesz samodzielna i mądra."
Natalia Hempolińska - Nowik

10. "Jeśli będziesz samodzielny, to wszystko zrobisz najlepiej."
Agata Bornińska

Dyscyplina

"Normy i granice są ludziom potrzebne, aby na świecie nie panował chaos, abyśmy wiedzieli, co jest właściwe, a co nie"
Brigitte Beil

CYTATY

1. "Życiowa mądrość polega na zachowaniu złotego środka między pracą i zabawą."
Rafał Dworak

2. "Dyscyplina to pierwszy stopień
do dyscypliny."
Agata Bornińska

3. "Dyscyplina jest potrzebna, ale nie należy
z nią przesadzać"
Dominika Parszewska

4. "Wszyscy mówią, że dyscyplina i umiar
nie szkodzą"
Aneta Michalska

5. "Umiar jest ważny, bo jego brak prowadzi
do rozpasania obyczajowego."
Dominika Parszewska

6. "Dyscyplina to pierwszy stopień
do zwycięstwa."
Paula Wójcik

7. "Zażyj dyscyplinę, będziesz miała dumną minę."
Natalia Hempolińska - Nowik

8. "Trzeba umieć rozróżnić dyscyplinę
w wojsku od dyscypliny w szkole."
Dominika Parszewska

9. ,,Tam gdzie kwitnie dyscyplina, moc sukcesów się zaczyna"
Monika Dzikiewicz

10. "Dyscyplina jest bardzo potrzebna, ponieważ bez niej żyłoby się w popłochu i niezdyscyplinowaniu"
Dominika Górnik

OPOWIADANIA
Samodzielność i spokój

Człowiek staje się samodzielny, gdy: umie rządzić pieniędzmi, umie się myć, ubierać, umie kupować, myśleć, podejmować decyzje i wiele innych czynności. Samodzielność pojawia się z roku na rok, kiedy człowiek dorasta. Osoba dorosła musi być samodzielna.

Samodzielność jest powiązana ze spokojem. Dlaczego? Bo gdy człowiek jest samodzielny opiekunowie są spokojni, bo wiedzą, że ich dziecko sobie poradzi.

Natalia Hempolińska - Nowik

Z pamiętnika nastolatka

Każdy mały człowiek, nawet ten najmniejszy, marzy o dorosłości. Nie może doczekać się dnia, gdy samodzielnie będzie jadł, czytał, wychodził z psem na spacer, podróżował. Moim naprawdę wyjątkowym marzeniem jest przeżycie niezwykłej przygody, w której sam, od początku do końca, będę decydował o swoich czynach.

Często oczyma wyobraźni widzę, jak pewnego dnia jadę samochodem i nagle dostrzegam czerwone światło. Wysiadam i ...

Idę w stronę światła, a ono z każdym moim krokiem powiększa się. Gdy znajduję się na miejscu, okazuje się, że to wielka skała. Dotykam ją - parzę się. Obok leży dziwny przedmiot. Wygląda jak pistolet. Naciskam spust z lufą skierowaną w skałę. Głaz znika. Naciskam ponownie, pojawia się. Obchodzę wokoło skałę i znajduję mały kluczyk. Niedaleko leży skrzynka. Otwieram ją i wyciągam topór. Uderzam nim w skałę, a ona rozpada się na miliony małych kryształków. Jeden z nich biorę do ręki i udaję się do samochodu. Jestem szczęśliwy, czuję się jak bohaterowie przygodowych powieści. Cały czas przecież sam podejmowałem decyzję, co nie było łatwe, ale dawało poczucie wielkiej satysfakcji.

O swoim marzeniu nikomu nigdy nie powiem. Jest przecież niewiarygodne, ale kiedyś na pewno stanę się w pełni samodzielnym człowiekiem, który będzie podejmował różne odpowiedzialne decyzje.

Rafał Dworak

Samodzielni?

Marek miał 12 lat i młodszą siostrę w wieku lat 7. Rodzice Marka pracowali od siódmej rano do ósmej wieczorem. Miał wiele obowiązków. Marek budził się sam, budził siostrę, odgrzewał obiad, zmywał naczynia, chował naczynia, odrabiał lekcje, przygotowywał czasem kolację lub coś innego do przegryzienia. Czasem zdarzyło się, że spał, zanim rodzice wrócili do domu. Był chłopcem lubianym w szkole, miał dobre oceny, wyglądał jednak na zmęczonego.

Jarek też miał 12 lat i też miał młodsze rodzeństwo w wieku lat 7, na tym jednak podobieństwo się kończy. Jarek miał brata i nigdy nie miał tylu obowiązków co Marek, choć chodzili do tej samej klasy. Za Jarka wszystko robili rodzice. Budzili go, podawali śniadanie, przywozili do szkoły, odbierali go ze szkoły, dawali obiad, zmywali naczynia, chowali naczynia, pomagali mu odrabiać lekcje, przygotowywali kolację. Nigdy nie zostawiali go samego, wszędzie go zabierali. Jarek podobnie jak Marek był lubiany w szkole i miał dobre oceny. Nigdy nie wyglądał jednak na zmęczonego, a raczej znudzonego.

Który z chłopców podoba ci się bardziej? A którym wolałbyś być? Jak myślisz, który z chłopców łatwiej odnajdzie się w dorosłym życiu?

Dominika Parszewska

Wybierz

Człowiek samodzielny:
-sam sprząta swój pokój            
-sam się przygotowuje do lekcji       
-sam pisze klasówki             
-chodzi na zakupy                
-myje się sam                
-sam odrabia lekcje                
-sam załatwia niektóre sprawy       
-sam szykuje sobie posiłek       

Człowiek niesamodzielny:
-sam nie sprząta swojego pokoju
-rodzice odrabiają za niego zadania
domowe
-ktoś inny przygotowuje go do pójścia
do szkoły
-wszystkie sprawy załatwiają za niego
rodzice
-zgapia od kolegi / koleżanki
-rodzice szykują mu posiłek

Dominika Górnik

OPOWIADANIA
Dyscyplina?

W szkole, w której panią dyrektor była p. Czawińska panowała surowa dyscyplina. Pani dyrektor uważała, że dyscyplina jest najważniejszym elementem życia szkolnego. Na korytarzach było cicho i spokojnie, ponieważ dyżurni o każdym nawet najmniejszym przewinieniu informowali panie, które traktowały uczniów wyjątkowo surowo. Rodzice byli często wzywani do pań wychowawczyń, a w dzienniczkach brakło miejsca na uwagi. Dzieci chodziły ubrane w mundurki. Wszyscy byli spokojni i cisi, ale też i niezadowoleni. Woleliby, żeby dyscyplina była mniejsza. Jednak nikt nie mówił tego na głos. Nadal więc na lekcjach za gadanie i nie podnoszenie ręki stało się do końca lekcji, a na przerwach za bieganie czy "wzniecanie niepokoju" były stosowane inne równie surowe kary. Dorosłym podobała się ta szkoła, uważali, że dzięki niej ich dzieci są zdyscyplinowane.

Z kolei w szkole pani dyrektor Mitrej dyscyplina prawie nie istniała. Pani Mitrej twierdziła, że dyscyplina godzi w wolność dziecka i że należy stosować ją bardzo umiarkowanie, a najlepiej nie stosować wcale. Na przerwach panował hałas i gwar, dzieci ubierały się jak chciały, nie było dyżurnych, którzy pilnowaliby porządku na korytarzu. Za gadanie czy mówienie bez podniesienia ręki dzieci były tylko upominane a czasem i obywało się bez tego. Rodzice wzywani byli rzadko, choć dzieci w szkole rozrabiały tak samo, a nawet bardziej niż w szkole pani Czawińskiej. W dzienniczkach, w miejscu przeznaczonym na uwagi, nie było prawie nic. Dzieci lubiły tę szkołę choć rodzice często kręcili nosami że dzieci są "rozpuszczane jak dziadowski bicz".

Dominika Parszewska

Pamiętaj !

Zdyscyplinowany człowiek powinien:
.    słuchać rodziców
.    słuchać nauczycieli
.    nie wrzeszczeć
.    nie pchać się
.    mówić starszym osobom "dzień dobry"
.    nie przezywać
.    być grzeczny
.    zachowywać się porządnie
.    nie krzyczeć na starsze osoby zachować umiar

Dominika Górnik

O znaczeniu dyscypliny w życiu młodego człowieka

Dyscyplina to posłuszeństwo, to hartowanie ciała i ducha, to zachowanie spokoju w trudnych sytuacjach. Umożliwia ona odniesienie sukcesu, ponieważ mobilizuje człowieka do pracy nad sobą. Czasem ratuje życie...

Każdego dnia staram się chociaż trochę czasu poświęcić na kształtowanie sprawności fizycznej. W tym celu udaję się czasem na siłownię, innym razem biegam po parku lub gram w tenisa.

Pewnego dnia wyciskałem ostatnie poty na siłowni, aby udoskonalić swoje ciało, kiedy pojawili się dziwni mężczyźni, którzy, bez podania przyczyny, zaczęli ze mną walczyć. W pewnym momencie chyba straciłem przytomność i znalazłem się w innym mieście - w rzeczywistości wirtualnej. A tam zaczął mnie ścigać groźny terrorysta. Niczego nie rozumiałem, ale musiałem walczyć o swoje życie.

Bandyta wystrzelił do mnie dziewięć kul. Siła charakteru sprawiła, że wtedy wyciągnąłem rękę i zatrzymałem wszystkie pociski, a one spadły na ziemię. Wskoczyłem na motor i szybko odjechałem. Lecz ten zły człowiek dalej mnie gonił! Włączyłem dopalacz i wyskoczyłem w powietrze. Wpadłem przez okno do jakiegoś budynku. I tam rozpoczęła się niezwykła walka, podobna do starć gladiatorów w starożytnym Rzymie. Było ciężko, ale mój umysł pomógł ciału i pokonałem przeciwnika. Wtedy zjawiła się policja - mnie odwiozła do szpitala, a mojego wroga do więzienia.

To był naprawdę niezwykły dzień. Nigdy dotąd nie przeżyłem takiej przygody. Czułem się wtedy jak prawdziwy bohater... I właśnie w tym momencie pies ściągnął ze mnie kołdrę! A więc ta historia zdarzyła się we śnie!

Rafał Dworak


powrocik